środa, 20 kwietnia 2016

#18 Art&Soul - Brittainy C.Cherry

Art&Soul, czyli kolejna książka autorki Kochając pana Danielsa, której swoją drogą nie czytałam - muszę to nadrobić. Do zakupu skłoniła mnie okładka,(cóż za wyrafinowany styl kupowania książek), ale już mówiłam, że dobra okładka to jeden z najlepszych chwytów marketingowych. Stwierdziłam też, że skoro pierwsza książka autorki to taki fenomen, mogę najpierw zapoznać się z tą, która dopiero wyszła. Nie żałuję. 

"Wolałam żyć w zaprzeczeniu, niż stawiać czoła rzeczywistości."

Szesnastoletnia Aria nie jest lubianą osobą w szkole. To znaczy nikt nie zwraca na nią uwagi, choć jest siostrą jednego z futbolistów. Dziewczyna nie sprawia problemów wychowawczych rodzicom. Była przykładną córką, do czasu popłenienia jednego wakacyjnego błędu, który wszystko zmienia. Rodzice są załamani, w szkole stała się "TĄ" dziewczyną. Jeden, można by powiedzieć, niewinny błąd wywraca jej życie do góry nogami - cóż, szesnastolatka w ciąży to nadal kontrowersyjny temat, nie oszukujmy się.

"W jego oczach malowały się prostota i szczerość, wiec niemal w nich utonęłam."

Siedemnastoletni Levi, przeprowadza się z Alabamy do Wisconsin, do swojego ojca. Jego rodzice się rozeszli i chłopak chce po kilku latach odbudować relację z ojcem, który nagle, kilka lat temu, przestał się do niego odzywać. Staje się nowym przystojnym i pożądanym chłopakiem w szkole. Jednak on nie chce tych wszystkich popularnych dziewczyn. Zwrócił uwagę na zamkniętą dziewczynę z wygolonym bokiem. Dziewczynę, która go zaintrygowała, której nikt imienia w szkole nie zna. 

"Jedna prawda boli znacznie mniej niż tysiąc kłamstw."

Pewnie pomyślisz sobie - kolejna historia o miłości od pierwszego wejrzenia, nie będę tego czytać - błąd. Miłość to wątek poboczny. Dosłownie. To historia o poznawaniu siebie. O chorobie. O miłości, ale nie między dwojgiem młodych ludzi, a miłości tych nastolatków do rodziny, przyjaciół, nienarodzonego dziecka. O zakochiwaniu się. To historia o trudnych sytuacjach życiowych i jeszcze trudniejszych wyborach, schowana w duszy artystów w duszy Art i Soul. 

"Czasami łatwo było zapomnieć, że dorośli to dzieci w większych ciałach i że ich serca łamią się dokładnie tak samo, jak nasze." 

Autorka nie przerysowała bohaterów, nadała realistyczny charakter tej książce. Pozwoliła powoli, ale dokładnie poznawać bohaterów i ich życie. Nie jest to emocjonalny rollercoaster tylko lekka, ale ciężkostrawna lektura. Z cudownymi dialogami i przepięknym zamysłem na fabułę. 

"Może nie chodziło o sklejanie złamanych serc.
Może chodziło o kochanie pokruszonych odłamków takimi, jakie były."

Nie myślałam, że polubię tę książkę. Jednak w trakcie jej czytania w moim życiu coś się zmieniło. Poczułam magiczną więź z bohaterem. Potrzebowałam wpaść w wir wydarzeń, by nie myśleć o swoim życiu. Leciały łzy, ale to nic nowego w moim przypadku ostatnimi czasy. Jednak Brittainy dała mi w tej książce taką malutką część układanki, dzięki, której nie zapomnę za szybko o Art i Soul. Nie chciałabym być postawiona przed takimi wyborami, w tak młodym wieku, jak oni. Jedno jest - pewne można się od nich wiele nauczyć, nawet jeśli ktoś jest od nich starszy. Nie jest to książka, która daje mnóstwo emocji, bo główni bohaterowie nie mogą bez siebie żyć. To książka dla osób, które chcą coś przemyśleć, bądź którym życie się kiedyś zwaliło na głowę. 

"Czasami trzymanie się za małe palce było najlepszym rodzajem tulenia.
Czasami całus w czoło był najlepszym rodzajem pocałunku.
Czasami tymczasowe uczucie było najlepszym rodzajem miłości."



PLAYLIST KLIK!

6 komentarzy:

  1. Zaciekawiło mnie to. Być może niedługo sięgnę po tę pozycję. :D
    Recenzja, jak zawsze, świetna! ^^

    http://book-dragon-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że Ci się spodoba :D dziękuję <3

      Usuń
  2. Na razie brak funduszy na zakupienie, ale książka jest prawie na samym początku mojej listy zakupów w księgarni, także niebawem pewnie ją dorwę! :)

    www.maagia-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę nad kupnem "Kochając pana Danielsa", a Ty musisz przeczytać "Art&Soul" :)

      Usuń
  3. Ogólnie powieść do mnie kompletnie nie przemawiała poprzez opis.. Wiesz, milion już jest powieści tego typu a przy aktualnym natłoku powieści młodzieżowych można się na większości nieźle przejechać, jednak jeśli mówisz, że to kompletnie coś innego, że to naprawdę coś dobrego, to chyba będę musiała sięgnąć by po prostu zobaczyć czy to coś dla mnie :D

    https://kulturalnaszafa.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie myślę, że to dobra książka. Jak przeczytasz - daj znać co myślisz! :D

      Usuń